Witam Was.

Dziś będzie o tym jak zacząć naszą przygodę z odrobaczaniem, bo wbrew pozorom nie jest to łatwa sprawa i nie da się wybić pasożytów w 2 dni. To jest cały proces i nie zrobimy tego pstryknięciem palcami, ale najpierw zachęcam Was do przeczytania artykułu o pasożytach. 

Jak już wspominałam 95% ludzi ma pasożyty, a 5% to Ci, co się regularnie odrobaczają, więc jak się nie odrobaczałaś nigdy to na bank masz jakiegoś pasażera na gapę.

Po pierwsze ustal jakie pasożyty masz.

Najważniejsze jest sprawdzenie jakie pasożyty w nas bytują, bo od tego trzeba zacząć. Co innego będzie działać na lamblie, a co innego na glistę ludzką i niestety czasem na jednym preparacie się nie skończy. Dlatego tak ważne jest ustalenie rodzajów pasożytów w nas bytujących. Ja osobiście polecam dobry biorezonans, które ustali jakich pasażerów na gapę mamy i wtedy nie trzeba gdybać i tracić czasu na „profilaktyczne” odrobaczanie. Z tym akurat się nie zgadzam, uważam, że wystarczy iść 3-4 razy w roku do dobrej kliniki biorezonansu, która ustali co mamy i wtedy zaczynamy kurację. Po co się odrobaczać, kiedy może się okazać, że po wcześniejszym odrobaczaniu jeszcze jesteśmy „czyści”? Albo odrobaczamy się czymś, co akurat nie działa na pasażerów, których mamy? Ja z dziećmi jeżdżę co 3 miesiące na takie sprawdzenie, sama sprawdzam się co pół roku, bo jednak dorośli łapią pasożyty rzadziej. Można wtedy szybko wykryć, czy już coś złapaliśmy i szybciej pozbędziemy się np jaj glisty niż dorosłych osobników. Z jaj żadna larwa się nam jeszcze nie wykluła, więc wtedy działamy od razu i wiemy, że przynajmniej zahamujemy rozwój pasożyta w początkowych stadium. Uważam również, że stratą czasu jest badanie kału, bo skuteczność tego badania oscyluje pomiędzy 5-10%, polega tylko na wykrywaniu obecności jaj, widocznych pod mikroskopem. Ze względu na to, że dorosłe pasożyty są mocno zakotwiczone do błony śluzowej w różnych częściach przewodu pokarmowego, ich wykrywalność możliwa jest wyłącznie w momencie, kiedy składają jaja. Lamblie cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki, glista jajeczkuje co 2,5 miesiąca. Nie mówiąc już o tym, że zagnieżdżają się w innych narządach i wydzielają toksyny do krwi. Czyli może nam wyjść wynik dodatni za 15 razem, a może nie wyjść wcale, co nie oznacza, że pasożytów nie ma. Uśpi to naszą czujność, a objawy nadal pozostaną i nadal będziemy zatruwani przez toksyny, które wyrzucają pasażerowie na gapę.

Po drugie dieta.

Od razu Wam mówię, że dieta musi być wprowadzona. Nie da się zjeść cukierka i mieć cukierka. Jedząc cukier, białą mąkę i nabiał dostarczamy pasożytom pożywienia i wtedy trudniej się ich pozbyć. Trzeba je osłabić i zacząć tworzyć środowisko, z którego będą chciały uciekać.

Produkty dozwolone podczas oczyszczania:

• kasze (oprócz kasz pszennych) • płatki owsiane • ryż brązowy • pieczywo żytnie, orkiszowe na zakwasie, ryżowe • ryby, mięso białe gotowane ze sprawdzonego źródła • jajka, jeśli nie są alergenem • warzywa • kwaśne owoce, jabłka, grejpfruty, kiwi • oliwa z oliwek tłoczona na zimno • ziarna dyni, słonecznika, siemię lniane • do słodzenia: ksylitol, stewia, erytrol • napoje: woda (niegazowana) lub woda z cytryną, soki naturalne wyciskane z warzyw lub kwaśnych owoców, np. żurawina, marchew, rokitnik, jagody, maliny, figi, cytryny, granat • kiszonki (ogórki, kapusta, buraki, etc.) • Wprowadzić zioła i przyprawy takie, jak: kurkuma, tymianek, kolendra, oregano, czarnuszka, anyż, goździki, gałka muszkatołowa, ziele angielskie, jałowiec, kminek, szałwia, pieprz czerwony, bazylia, mięta, rumianek, babka lancetowata.

Produkty zabronione podczas odrobaczania

• cukier we wszystkich postaciach: miód, dżem, produkty dla diabetyków, czekolada, cukierki, ciasta, torty, słodkie pieczywo, drożdżowe bułki i ciasta, soki i napoje gazowane z cukrem, budynie, lody, itp. • produkty z białej mąki: białe pieczywo, tosty, makarony, naleśniki, pierogi, chleb z mąki mieszanej • zupy w proszku • produkty drożdżowe • biały ryż • alkohol, słodkie wino, piwo • słodkie owoce: banany, winogrona, pomarańcze, mandarynki, brzoskwinie, morele, śliwki, gruszki, owoce suszone, kompoty • nabiał • majonez, ketchup • soki w kartonach i butelkach • przyprawy wieloskładnikowe (np. Vegeta) • dania gotowe przyrządzane metodami przemysłowymi • artykuły spożywcze wysokoprzetworzone, konserwy.

Po trzecie dobierz odpowiednią kurację.

Ważne! Najpierw odrobacza się robaki (obłe czy płaskie), bo jeśli zacznie się podawać leki na pierwotniaki jako pierwsze, to robaki ‚czują’ co się dzieje, dziurawią jelito i uciekają w inne części ciała. Potem ich nie odrobaczymy za szybko. A więc – najpierw robaki (np. glista)  potem pierwotniaki (np. lamblie), na końcu grzyb.

Dr Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radziła usuwać pierwotniaków przed zlikwidowaniem robaków obłych. Nie wolno na początku kuracji podawać leków przeciw lambliom, gdyby nawet w kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw glisty czy włosogłówki. Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet ujawnia się ciężka choroba w 16 % przypadków . Obserwuje się niechęć do leków, aż do występowania wymiotów, pojawiają się wykwity skórne, notowano ropne anginy ( jeśli chodzi o leczenie farmakologiczne).

Co więcej prawdopodobnie każdy z nas ma lamblie w małych nieszkodliwych ilościach. Ich gwałtowne namnażanie spowodowane jest wtargnięciem do organizmu innych pasożytów takich jak, owsiki czy/i glista. Jednym słowem – robaki obniżają odporność organizmu, wydzielając toksyny, przenosząc bakterie i wirusy, torując drogę innemu świństwu.

Poniżej naturalne środki na pasożyty.

  • Pestki dyni

Muszą być świeże, z dopiero co wydrążonej dyni. Niestety te suszone, kupowane w sklepach nie zadziałają.

Dorośli. Należy na czczo zjeść 25-30 gramów (średnio 2 łyżki) świeżych, pozbawionych łupin, silnie rozdrobnionych nasion dyni. Po około 2 godzinach od spożycia należy przyjąć środek przeczyszczający, np. łyżkę oleju rycynowego, napar z senesu lub kory kruszyny, sól gorzką lub naturalny kwas z ogórków lub kapusty kiszonej. Dla pewności kurację można powtórzyć po 2 dniach.

Aby zabieg był bardziej efektywny, pestki z dyni można połączyć z innym naturalnym lekiem na pasożyty, czyli z marchewką. Wymieszaj 3 łyżki startej marchwi, 25-30 g potłuczonych, świeżych pestek dyni i 2 łyżki oleju nieafinowanego. Tak przygotowaną miksturę zjedz na czczo. Po 2 godzinach weź łyżkę oleju rycynowego, aby wywołać efekt przeczyszczający i wydal pasożyty.

Dzieci. Zmiksuj z mlekiem roślinnym 15-30 g (im młodsze dziecko, tym mniejsza dawka) świeżo wyłuskanych pestek dyni i podaj je dziecku na czczo.  Następnie dziecko może zjeść śniadanie.

Po 3 godzinach podaj dziecku 1-2 łyżeczki oleju rycynowego (u bardzo małych dzieci lub u tych z problemami jelitowymi olej zastąp organiczną oliwą z oliwek), aby wywołać efekt przeczyszczający. W razie potrzeby kurację można powtórzyć po 2-3 dniach.

Niektóre źródła podają, żeby kurację powtarzać przez 3-4 dni 3 razy dziennie.

  •  Czosnek i sok z kiszonych ogórków

Potrzebne: 10 główek czosnku, sok z kiszonych ogórków.
Sposób wykonania:

  • Główki czosnku obieramy, miażdżymy.
  • Wrzucamy do słoja i zalewamy sokiem z ogórków (ok. 400 ml). Ważne, by sok pochodził z naturalnie kwaszonych ogórków (robimy sami lub kupujemy w sprawdzonym warzywniaku).

Napój odstawiamy na 10 dni w ciemne miejsce.
Dawkowanie: 10 ml przed snem, dzieci – 5 ml dziennie.

  • Wyciąg z nasiona grejpfruta

Owoc ten nie tylko zwalcza drobnoustroje, ale działa też antybakteryjnie, antyseptycznie, grzybobójczo i antywirusowo. Grejpfrut może też usunąć pasożyty oporne na leczenie innymi metodami (ameboza, amebiaza, pełzakowica, czerwonka pełzakowa, lamblia, toksokaroza, chlamydie).

  • Nalewka z brzozy na lamblie

50 gramów pączków brzozy zalać 0,5 l wódki, odstawić na 14 dni, a po tym czasie zażywać po 1 łyżeczce od herbaty 2-3 razy dziennie, na pusty żołądek (czyli nie szybciej niż 3 godziny po posiłku). Dodatkowo można przyjmować wywar z kocanki piaskowej (1 łyżkę stołową zioła zalać 2 szklankami wrzącej wody, odczekać 30 minut) i pić po pół szklanki przez 14 dni.

  • Herbatka na lamblie wg receptury prof. Ożarowskiego

Po 50 gram

  • ziela tymianku
  • kłącza tataraku
  • korzenia omanu

Po 25 gram:

  • ziela mięty pieprzowej
  • liści orzecha włoskiego
  • plus 10 gram piołunu

Składniki starannie mieszamy.

Dawkowanie:

  • Łyżkę ziół zalewamy wrzątkiem i parzymy.
  • Napar należy pić 2 x dziennie pół godziny przed jedzeniem lub półtorej godziny po posiłku.
  • Pijemy przez 3 tygodnie i robimy 5 dni przerwy.

Kurację powtarzamy po 3 tygodniach.

  • Kuracja ziołowa na lamblie (lamblioza)

  • Ziele piołunu – 30g
  • Ziele tymianku – 30g
  • Liść orzecha włoskiego – 30g
  • Liść szałwii – 30g
  • Kłącze tataraku – 30g

Sporządzić odwar z łyżki ziół na szklankę wrzątku. Podajemy dziecku 3 razy dziennie po 1/2 szklanki między posiłkami przez 10 dni, następnie przez trzy tygodnie podajemy dawkę o połowę mniejszą.

  • Kuracja bursztynem na lamblie

W zwalczaniu lamblii daje dobre efekty. Ma właściwości bakteriobójcze, odtruwające i przeciwwirusowe.

  • 100 gram czystego, nieoszlifowanego bursztynu (kawałki o średnicy 2-5 mm lub 5-12 mm), spirytus.

O nalewce bursztynowej  pisałam tutaj. Bursztyn wsypujemy do słoja lub butelki, zalewamy spirytusem tak, aby bursztyn był zakryty, ale nie więcej. Słój zamykamy i odstawiamy na co najmniej 2 tygodnie. Nalewka ta ma działanie podobne do działania antybiotyku. Nie wolno stosować nalewki, jeśli osoba jest uczulona na bursztyn! W przypadku wystąpienia wysypki należy nalewkę odstawić.

Dawkowanie:

Dzieci w wieku 6-12 lat dajemy od 15-20 kropli nalewki 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Dzieci w wieku 12-16 lat podajemy 20-30 kropli 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Młodzieży od lat 16 podajemy od 30-40 kropli, także 3 razy dziennie, przez dwa tygodnie. Krople dodajemy do 1/4 szklanki przegotowanej, schłodzonej wody.

  • Kuracja przeciwko glistnicy (robaczycy) według receptury Ojca Grzegorza Sroki

  • Liść borówki czarnej – 100g
  • Owoc kminku – 100g
  • Ziele bylicy pospolitej – 100g
  • Liść szałwii – 50g
  • Koszyczek rumianku – 50g
  • Ziele krwawnika – 50g
  • Ziele dziurawca – 50g
  • Szyszki chmielowe – 50g

Zioła wymieszać, wsypać 4 łyżeczki na 1/2 litra wody, ogrzać do wrzenia pod przykryciem, odstawić na 10 minut, przecedzić. Pić po pół szklanki 2 razy dziennie, dawać wszystkim domownikom.

  • Olejek oregano

Olejek ma silne działanie przeciwpasożytnicze. 2-3 krople olejku dodaj do dużej szklanki wody z wyciśniętym świeżym sokiem z cytryny. Pij miksturę trzy razy dziennie. Olejek z oregano możesz zastąpić olejkiem goździkowym, który ma podobne działanie. Przy oregano koniecznie trzeba brać probiotyk 2 razy dziennie.

  • Wyciąg z czarnego orzecha

Zwalcza pasożyty przewodu pokarmowego, jak glisty i owsiki. Zawarty w nim juglon jest jednym z najsilniejszych naturalnych leków przeciwpasożytniczych. Ja osobiście polecam produkt Antipa-rasitis, z którego my korzystamy i pozbyliśmy się glisty u wszystkich domowników stosując dietę i tylko tą nalewkę. Moim zdaniem jest bardzo skuteczna.

  •  Vernicadis

Czyli tinktura z ziół niszcząca wszelkie pasożyty przewodu pokarmowego u dzieci, młodzieży i starszych (owsiki, lamblie, glisty). Jest to nalewka ziołowa zalecana do zwalczania takich pasożytów jak owsiki, glisty, lamblie u dzieci, młodzieży i dorosłych. Kurację należy przeprowadzać systematycznie i zawsze do końca (wg przepisu podanego na opakowaniu). Przeznaczona dla dzieci już od około 4-5 roku życia. Nalewka ta zawiera jedno z najskuteczniejszych ziół zwalczających robaki – wrotycz pospolity.

  • Para Farm

Krople, które oczyszczają organizm z toksyn i z fragmentów pasożytów. Jest to również preparat ziołowy, który chroni organizm przed wtórnym zatruciem pasożytami, a także likwiduje bakterie i grzyby bytujące w przewodzie pokarmowym. Stosowanie kropli Para Farm wzmacnia układ immunologiczny. Krople te działają rozkurczowo, zapobiegają niestrawności i przeciwdziałają wzdęciom.

Zioła, które mogą wspomóc odrobaczanie to: babka lancetowata, bazylia, mięta (także pieprzowa), oregano, lawenda, kocanka, macierzanka, szałwia, rumianek, tatarak, łopian, tymianek, piołun, wrotycz, oman, goździki, krwawnik, glistnik.

Bardzo złym pomysłem jest korzystanie z popularnych środków farmakologicznych na pasożyty, które w moim przekonaniu działają jak tornado i czyszczą nasz organizm nie tylko z tzw. nieproszonych gości. Osłabiają jelita, uszkadzają wątrobę, a przecież trzeba się odrobaczać kilka razy w roku, więc nie wyobrażam sobie brać takich silnych środków 4 razy w roku, a tym bardziej dawać je dzieciom. Warto to przemyśleć.

Kuracja antypasożytnicza, jeśli jest przeprowadzana środkami naturalnymi, może przynieść nam tylko pozytywne rezultaty, dlatego nie należy się jej obawiać. Szkoda też tracić czas i pieniądze na próbę laboratoryjnej diagnozy, w celu ustalenia, czy mamy pasożyty.  Potrzeba nam jednak cierpliwości i czasu. Od razu mowię, ze taka kuracja to minimum miesiąc, a czasem i dwa.

Wskazówki dodatkowe

Warto brać w czasie odrobaczania coś na wsparcie wątroby i jakiś środek na wyprowadzanie toksyn z organizmu, bo w początkowej fazie odrobaczania możemy czuć się naprawdę źle. I nie mówię tu tylko o bólu głowy, ale czasem dzieci wymiotują, dostają gorączki, wysypek itd. Obumarłe pasożyty wydzielają mnóstwo toksyn, więc naprawdę warto wziąć coś, co nam pomoże wyprowadzić te toksyny z organizmu. Każde kolejne odrobaczanie będzie łatwiejsze. Zaufajcie mi 🙂

A może Wy znacie jakieś skuteczne środki na odrobaczanie, których tu nie wymieniłam? Proszę o informacje, to dopiszemy je do listy.

Powyższy tekst nie jest poradnikiem medycznym i ma charakter wyłącznie informacyjny.

Źródło 1

Źródło 2

Źródło 3

Źródła 4

Źródło 5